Czy jestem niewolnikiem telefonu?

2019-02-27
Czy jestem niewolnikiem telefonu?

   Czy jestem niewolnikiem telefonu? Kiedy ostatnim razem zadawałeś/aś sobie to pytanie? Czy w ogóle współczesny człowiek zadaje sobie takie pytanie? Może już pogodziliśmy się z tym, że telefon to jest urządzenie konieczne do codziennego życia, biznesu, komunikowania się z ludźmi, do wyszukiwania informacji i ułatwiania sobie życia.

    Budzisz się rano i co robisz? Patrzysz przez okno, witasz świecące słońce w okno, kolejny dzień pełen wyzwań, jesz spokojnie śniadanie, pijesz poranną kawkę? A może od razu sprawdzasz co dzieje się w mediach społecznościowych, czy ktoś napisał, czy dostaliśmy odpowiedź na nasz wczorajszy i zeszłotygodniowy e-mail. Czyli od samego rana ustawiamy swój mózg w tryb zajęty. Musimy od rana być na bieżąco. Jedni wybierają pierwszy scenariusz, telefon jest dla nich koniecznością, ale bez przesady. Natomiast dla wielu ludzi telefon to prawa ręka. Jakie konta posiada współczesny użytkownik? Konto w mediach społecznościowych, konto pocztowe, konto bankowe, korzysta z komunikatorów i innych sposobów do komunikacji z ludźmi. Z tego wszystkiego do tej pory korzystało się zasiadając do komputera. Teraz komputer mamy w ręce. Tak, telefon daje takie same możliwości. Teraz twórcy stron internetowych, aplikacji, sklepów internetowych, stron do bankowości internetowej muszą brać pod uwagę użytkownika telefonu. Mobilne wersje oprogramowania to obowiązek. Inaczej stracimy wielu potencjalnych klientów.

   Jednak czy należy to wszystko sprawdzać co pięć minut w pracy, w szkole, w autobusie, w pociągu, na spacerze czy nawet w samochodzie? Niekoniecznie, ale trzeba sobie uświadomić, że wcale nie musimy być powiadamiani co chwilę, być na bieżącą, bo jest to zbyt obciążające dla naszego organizmu, dla naszego mózgu, który wieczorem ma już dość. A tu jeszcze w łóżku, tuż przed snem sprawdzamy czy coś nowego dostaliśmy, czy jakieś małe powiadomienie poskromi naszą potrzebę bycia ciągle online. Przez to trudno nam jest zasnąć, uspokoić mózg, który nadal przetwarza informacje, które do nas trafiły. Jesteśmy niewyspani, boli nas głowa, nie chce nam się wstać z łóżka, a rano czeka na nas kolejna dawka informacji, którą sobie dostarczamy od pierwszego odblokowania ekranu telefonu.

    Co się dzieje kiedy zapomnimy telefonu z domu i już nie mamy opcji zawrócenia, bo spóźnimy się do pracy czy na spotkanie? Serce bije nam mocniej ze stresu czy nawet nie zauważamy, że czegoś nam brakuje? Niestety często występuje ten pierwszy scenariusz, ponieważ powoli stajemy się niewolnikami telefonów. Nawet zegarków nie mamy na ręce, bo godzinę można sprawdzić na telefonie. Często też samo otoczenie wymusza posiadanie telefonu przy sobie. Gniewają się na nas jak nie mogą się do nas dodzwonić, myślą, że coś się stało, tylko dlatego, że nie odbieramy czy nie odpisujemy na wiadomości SMS. Ile razy ktoś nam wypomniał, że nie dajemy znać, co się u nas dzieje. Już nauczeni jesteśmy trochę, że musimy składać ludziom raport o tym, co u nas. Zastanówmy się ile razy my sami denerwowaliśmy się, że nie otrzymaliśmy znaku życia od bliskich osób. Wyobraźnię nagle mieliśmy wybujałą, prawda? Oczywiście nie jest źle martwić się o bliskich, ale kiedy wyznacznikiem zamartwiania się jest nieodebrane połączenie, to już coś jest nie tak. Przecież nie każdy może w każdym momencie słyszeć, że ktoś dzwoni i nie zawsze może odebrać. Nie jest wskazane, aby pisać wiadomości i rozmawiać przez telefon w trakcie jazdy autem czy rowerem, a tak dużo ludzi to robi, bo sprawy wydają się tak pilne.

    Problem jest w wyznaczaniu sobie priorytetów. Jeśli rano wolimy spokojnie przygotować się na nadchodzący dzień, to naszym priorytetem jest spokój, a nie zabieganie od rana. Inni natomiast wolą nakręcić się od rana, że mają tyle do zrobienia. Jednak jakby sobie podsumować sprawy do zrobienia każdego dnia, na pewno wysoko na liście sprawdzanie kont nie jest. Może to poczekać na odpowiedni moment w ciągu dnia. Nie trzeba też odświeżać poczty co 10 minut. Wystarczy raz lub dwa razy dziennie przejrzeć maile, odpisać i wylogować się. I koniec. Można odhaczyć i uspokoić nasz umysł.

    Jeśli ktoś od nas nie odbiera telefonu to nic nie zmieni wydzwanianie co pięć minut. W końcu ta osoba się odezwie, odpisze, oddzwoni. A jeśli nie, to można spróbować później. Może akurat ktoś jedzie autem, jest na ważnym spotkaniu czy na urlopie i naprawdę nie może odebrać i też nie chce w tym momencie odbierać. Zegarek można kupić nawet za parę złotych, jeśli musimy sprawdzać co chwilę godzinę. Oszczędzimy sobie wtedy baterię, która zużywa się w trakcie każdorazowego sprawdzania ekranu telefonu. Oczywiście telefon daje mnóstwo możliwości, które mogą nam ułatwić i usprawnić pewne czynności. Zamówienie jedzenia za pomocą aplikacji, sprawdzenie rozkładu jazdy, zrobienie zakupów, kupienie biletu bez stania w kolejce, płatność za pomocą telefonu bez wyciągania karty – tego jest całe mnóstwo. Jednak bez tego sobie poradzimy, są alternatywy. Jeśli dzieje się coś pilnego to osoby, które próbują się z nami skontaktować na pewno znajdą inny sposób, albo poczekają aż będziemy dostępni. Jednak musimy sobie uświadomić, że telefon to narzędzie, które niestety uzależnia. Jeśli nie możemy sobie poradzić z nieposiadaniem go przez kilka godzin lub nie możemy wytrzymać bez zaglądania do niego to znak, że powoli stajemy się niewolnikami telefonów.

   Ciągłe sprawdzanie telefonu przeszkadza również w kontaktach międzyludzkich. Jeśli na spotkaniu rodzinnym czy z znajomymi wyciągamy telefon na stół to nie jest to w porządku wobec nich. Wtedy jesteśmy obecni połowicznie, bo zawsze będziemy szukać okazji do zrobienia aktualizacji w mózgu. A przecież przez nasze telefony i przez możliwości jakie daje mamy nadmiar bodźców. I to od nich jesteśmy uzależnieni. Potrzebujemy ciągle nowych bodźców, bo szybko się nudzimy. Tylko tego jeszcze nie widzimy. Jednym ze sposobów na to jest pójście na spacer bez telefonu i rozglądanie się wokół siebie, aby nakarmić się bodźcami, które wokół nas również się dzieją – ludzie, pogoda, przyroda, ruch uliczny to też bodźce. Do cieszenia się nimi nie potrzeba nam ekranu telefonu.

Pokaż więcej wpisów z Luty 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel