Sztuczne postarzenie sprzętu przez producentów, dokąd to zmierza?

2019-04-24
Sztuczne postarzenie sprzętu przez producentów, dokąd to zmierza?

Nie da się ukryć, że rynek telefonów zmienia się bardzo szybko. Pojawiają się nowe modele co roku. A co z telefonami, które miały premierę rok temu, dwa lata temu, trzy lata temu? Są gorszej jakości? Niekoniecznie, a często te 2-3, a nawet 5-letnie telefony nie są dużo gorsze niż nowsze telefony.

     Jednak często użytkownicy w reklamach słyszą słowa: nowy, lepszy telefon wchodzi na rynek już w 2019 roku. I z tego powodu konsumenci, fani technologii i nawet zwyczajni użytkownicy telefonów mają przeświadczenie, że telefony, które mają są już niemodne, nie działają tak dobrze jak nowe, czegoś im brakuje i że zaraz się zepsują. Jest to jeden ze sposobów na sztuczne postarzanie sprzętu przez producentów. Poprzez reklamę – nowe najlepsze, stare gorsze i co najgorsze – do śmieci. Bo mało kto wpadnie na pomysł, aby sprzedać lub oddać stary telefon, aby ktoś z niego skorzystał. Kupuje nowy rok w rok, a stary oddaje do dedykowanego miejsca na odpady. I niestety w ten sposób tworzymy coraz więcej elektrośmieci. Nie widać tego tak na co dzień, ale jak popatrzymy z innej perspektywy to zdamy sobie sprawę, że toniemy w elektronice. Niemiecka Federalna Agencja Ochrony Środowiska przedstawiła raport, który mówi, że drastycznie spadła żywotność wielu sprzętów elektronicznych, bo oczywiście nie dotyczy to tylko smartfonów.

     Już nie ma tych czasów, gdzie jeden model telefonu służył nam latami i nic się z nim nie działo, nawet jak obił się o podłogę czy wpadł do wody – najczęściej wypadała bateria z klapką, składało się go, włączało i zapominało się o sprawie. Teraz takie coś kończy się pękniętym wyświetlaczem i koniecznością zakupu nowego telefonu lub wymianą wyświetlacza, co kosztuje krocie. Jest to jedna z wielu nienaprawialnych lub drogich w naprawie rzeczy. Jednak ona w dużej mierze również zależy od użytkownika. Jeśli nie zakupi porządnego etui, nie będzie mieć szkła hartowanego to w sumie nie jest wina producenta. Jednak teoretycznie. Jaki jest sens kupowania telefonu, który częściowo jest ze szkła? I przede wszystkim po co produkować tak delikatny sprzęt? Przecież współcześnie wielu ludzi korzysta z co najmniej jednego telefonu, a nawet dwóch. I korzystają z niego codziennie. Tym bardziej właśnie smartfony i inne sprzęty powinny być trwałe, odporne na wodę, kurz, upadki i inne czynniki zewnętrzne. A często nie są i wymagają od użytkownika dodatkowej ochrony. Coraz częściej jednak nie chodzi tylko i wyłącznie o trwałość pod względem obudowy. Niestety wnętrze telefonu, oprogramowanie jest wadliwe. Niestety wiele firm z różnych powodów zmienia parametry naszego nowo zakupionego telefonu, aby po 2 latach był on do wyrzucenia i nie do naprawienia przez żaden serwis. Zdarza się tak, że specjalnie procesor jest osłabiany i producenci tłumaczą się, że to jest na rzecz baterii, która rzekomo ma wytrzymać dzięki temu dłużej. Jednak jeśli choć trochę orientujemy się w temacie, wiemy, że procesor to korowy element wszelakiej elektroniki. Jeśli procesor padnie, przegrzeje się, popsuje się w jakiś inny sposób to właściwie możemy się pożegnać z naszym telefonem. A jest to często sprzęt za nawet parę tysięcy złotych. Zdarza się również tak, że pojedyncze części sprzętu są montowane tak, aby nikt nie miał do nich dostępu, nie miał możliwości ich wymienić. Nie przez normalnego użytkownika, ale przez profesjonalny serwis, który musi na tym się znać. I mieć na przykład specjalne śrubokręty do rozkręcania sprzętu. W dawnych telefonach łatwo można było wyciągnąć baterię, kupić za niewielkie pieniądze nową, a także samemu włożyć nową i zamknąć klapkę. Teraz jest to niemożliwe.

     Jest jedna rzecz, na którą nie zwraca się uwagi na co dzień i w sumie nie przeszkadza ona w codziennym użytkowaniu, ale świadczy o podejściu producentów do tworzenia nowego modelu. Chodzi o częste aktualizacje systemu, a także ich brak. Niejeden raz od nabycia telefonu dostaniemy informację o nowej wersji systemu. Tak naprawdę wychodzi na to, że najnowsze telefony nie wchodzą na rynek bez błędów. To użytkownicy często wykrywają błędy, a producenci, którzy mogą zdalnie wysłać wszystkim aktualizację robią to. To, że producenci jak najszybciej chcą pokazać nowy model światu wynika z tego, że chcą wyprzedzić konkurencję i mieć pewność, że ich specyfikacja jest jeszcze nowa. Lepsza od konkurencji. Niestety aktualizacje systemu, które wysyła producent mają jedną wadę i niosą za sobą pewne ryzyko. Jeśli do naszego starego sprzętu zostanie wysłana nowa wersja może to spowodować znaczne spowolnienie telefonu. Prawda jest taka, że nowa wersja systemu jest najlepsza dla najnowszych telefonów. O ile zdarza się, że aktualizacje są wysyłane na niekorzyść użytkownika to z drugiej strony niektórzy producenci nie wysyłają ich wcale i uniemożliwiają korzystanie z nowych funkcjonalności. Tym zabiegiem również zmuszają swoich klientów do zakupu nowego sprzętu. Stary tym samym ląduje na śmietnisku, zwiększając tym samym ilość elektrośmieci.

     Podpowiedź dla chcących kupić nowy telefon. Warto robić to z głową i nie rzucać się na najnowsze telefony, zaraz po premierze. Warto zaczekać i dowiedzieć się od pierwszych użytkowników interesujących rzeczy o tym produkcie. Druga rzecz. Nie aktualizujcie systemu od razu po informacji, że jest ona dostępna na Waszym telefonie. Warto zasięgnąć informacji od kogoś, kto ma o tym pojęcie i poradzić się czy warto instalować nową wersję i jakie niesie ona za sobą konsekwencje. Nie mamy obowiązku aktualizować oprogramowania, które używamy. To zależy tylko i wyłącznie od nas. Lepiej czekać na dopracowaną wersję niż instalować coś z błędami.

   Warto także zerknąć na wpis o zwiększeniu szybkości działania telefonu z androidem, jeśli chcemy poprawić osiągi naszego smartfona.

Pokaż więcej wpisów z Kwiecień 2019
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel